Feyenoord Rotterdam zajął 7. miejsce w tabeli Eredivisie. Żeby zespół zagrał w Pucharze UEFA będzie musiał wygrać fazę play-off. Zmierzy się w dwumeczu z Groeningen, a potem ze zwycięzcą rywalizacji Utrecht-Roda Kerkade. Feyenoord prowadził trener Erwin Koeman, ale w minionym tygodniu zrezygnował z pracy.

W związku z tym działacze zwrcili się do Leo Beenhakkera, żeby to on właśnie pomógł drużynie w awansie do Pucharu UEFA. Prezes PZPN zgodził się na to "Leo przedstawił mi na jakim etapie znajdują się przygotowania do meczów reprezentacji Polski. Przedyskutowaliśmy plan obserwacji zawodników w meczach ligowych pod kątem spotkań z Azerbejdżanem i Armenią. Uznałem, że przez 10 dni Leo może służyć pomocą klubowi, z którym osiągnął tak wiele" - powiedział Michał Listkiewicz.

"Szefowie Feyenoordu są wdzięczni prezesowi PZPN za wyciągnięcie pomocnej dłoni w trudnej sytuacji. Chciałbym mocno podkreślić, że zawsze na pierwszym miejscu będę stawiał w mojej pracy dobro reprezentacji Polski" - przyznał trener "biało-czerwonych".

Beenhakker urodził się w Rotterdamie i Feyenoord prowadził już dwukrotnie. W 1999 roku doprowadził zespół z De Kuip do mistrzostwa Holandii.