A dziennikarze z całego kraju dodają zgodnie - to najlepsza rzeczniczka klubu w całej Polsce.

W jej sercu oprócz Lecha szczególne miejsce zajmuje Hiszpania. "Może dlatego, że lubię, jak jest ciepło. Miałam okazję lepiej poznać ten kraj, bo przez jakiś czas tam pracowałam. Tam też pokochałam piłkę. Na punkcie futbolu Hiszpanie mają przecież świra. Niestety, nie byłam na Camp Nou, a to moje marzenie. Ale nic straconego. Może pojadę do Barcelony razem z Lechem. Przecież w naszych planach jest Liga Mistrzów. Prędzej czy później" - dodaje w rozmowie z "Faktem" Dzios.

Do Kolejorza trafiła przez przypadek. "Studiuję na Akademii Ekonomicznej. Pewnego razu byłam na wykładzie prezesa Rutkowskiego. Po jakimś czasie zaproponowano mi staż w klubie. Wypadł chyba nieźle, bo zostałam na Bułgarskiej na dłużej" - śmieje się Joanna Dzios.