W 26. minucie mogło być 1:0 - Marek Saganowski sprytnie strzelił na bramkę Ormian, ale Kasparow obronił jego uderzenie w świetnym stylu. Chwilę później groźnie strzelali Krzynówek i Łobodziński. Ale nadal nie było bramki dla Polaków.

W drugiej połowie Polacy mocno naciskają na Armenię. W 57. minucie polscy kibice już widzieli piłkę w siatce Ormian - groźnie uderzał Łobodziński. Ale bramki nie było. Beenhakker musiał zaryzykować i zrobił podwójną zmianę - za Smolarka i Łobodzińskiego wchodzą Błaszczykowski i Żurawski.

W 66. minucie polscy fani schowali twarze w dłoniach - biało-czerwoni stracili bramkę. Z rzutu wolnego z około trzydziestu metrów celnie uderzył Mkhitarjan. Artur Boruc nie miał żadnych szans.

Czas uciekał, a nasi piłkarze nie potrafili strzelić wyrównującej bramki. Naszym zawodnikom brakowało w końcówce sił. Armenia groźnie kontrowała i mogła zdobyć jeszcze dwie bramki. Na szczęście to się nie udało.

Sobotnie zwycięstwo nad Azerbejdżanem zbytnio uspokoiło naszych piłkarzy. Choć Polacy wiedzieli, że Ormianie będą walczyć na całego. "Sukcesu nie osiągnie się bez agresji i zaangażowania. Arogancją nie wygrywa się meczów. Zlekceważysz rywala - jesteś out. Musimy tego uniknąć" - apelował Leo Beenhakker. Ale piłkarze nie posłuchali. Zagrali fatalnie i przegrali ze słabą Armenią.

Armenia - Polska 1:0 (0:0)
Bramka: Mkhitarjan 66
Żółta kartka: Mrktczjan
Armenia: Geworg Kasparow - Sargis Howsepjan, Robert Arzumanjan (83. Lewon Paczajan), Aleksandr Tadewosjan, Agwan Mkrtczjan - Wahagn Minasjan, Artur Woskanjan, Ararat Arakeljan, Jeghisze Melikjan - Hamlet Mkhitarjan (74. Arman Karamjan), Armen Szahgeldjan (46. Aram Hakobjan)
Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Jacek Bąk (65. Radosław Sobolewski), Michał Żewłakow, Grzegorz Bronowicki - Wojciech Łobodziński (60. Jakub Błaszczykowski), Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Euzebiusz Smolarek (60. Maciej Żurawski) - Jacek Krzynówek - Marek Saganowski
Sędzia: Pavel Cristian Balaj (Rumunia)
Widzów: 12 000