Do niedawna wydawało się, że piłkarz nie będzie miał żadnych problemów. Co prawda, nie grał w klubie, ale do reprezentacji Polski i tak był powoływany. Kowalewski czekał więc na swoją kolej i liczył, że wróci do bramki Spartaka.

Niestety, na początku czerwca zmienił się w klubie trener. Nowym szkoleniowcem rosyjskich piłkarzy został Stanisław Czerczesow. Jedną z jego pierwszych decyzji było odsunięcie Kowalewskiego od drużyny.

Na polecenie Czerczesowa klub wystawił naszego bramkarza na listę transferową. Nie wiadomo, ile trzeba zapłacić za polskiego reprezentanta. Jednak wszystko wskazuje na to, że Kowalewski wróci do kraju i zagra w którymś z klubów Orange Ekstraklasy. Najbardziej zainteresowana "Gibonem" jest krakowska Wisła.