To wielki dzień dla Polski. Ostatni raz wygraliśmy z Brazylią 33 lata temu, a zwycięskiego gola strzelił Grzegorz Lato. Tym razem dokonał tego 17-letni Grzegorz Krychowiak. "To jest przyszłość polskiego futbolu" - uważa Globisz.

Polacy przed meczem nie wiedzieli czego się spodziewać. "Na początku postawiliśmy na solidną taktykę, ale czerwona kartka dla Krzysztofa Króla wszystko zmieniła. Artur Marciniak nie miał problemu z grą na pozycji Króla, bo jest wszechstronnym graczem. Musieliśmy dostosować się do przeciwnika, bronić głębiej na własnej połowie, przetrzymywać dłużej piłkę i próbować szybkich kontrataków" - opowiada trener Polaków.

Naszym piłkarzom pomógł doping kibiców. "Nie wiedziałem, jak moi piłkarze zareagują, bo nigdy nie grali przed tak wielką publicznością, ale oni zareagowali doskonale" - cieszył się Globisz.

Kolejny mecz na mistrzostwach Świata nasi młodzi piłkarze rozegrają trzeciego lipca w Montreal. Ich przeciwnikiem będzie reprezentacja USA. Początek meczu o godz. 23.00 czasu polskiego.