Gdy o Szeteli zrobiło się głośno za oceanem, przyjechał obejrzeć go ówczesny trener reprezentacji Polski, Paweł Janas. "Janosik" nie przekonał się jednak do talentu Danny'ego i stwierdził, że "takich zawodników jak on jest w Polsce dwustu". Szetela poczuł się urażony i postanowił reprezentować barwy Stanów Zjednoczonych.

Zemsta nadeszła zaskakująco szybko. Amerykanin z polskimi korzeniami był wczoraj jednym z bohaterów meczu z biało-czerwonymi. Szetela zdobył dwie bramki, a Stany Zjednoczone rozgromiły naszą drużynę 6:1.