Artur Boruc nie będzie miał też rozmowy wychowawczej. "Informacje, że papierosy szkodzą zdrowiu, są przecież umieszczane na każdej paczce. Poza tym Artur to dorosły chłop. Sam musi sobie odpowiedzieć, czy chce palić" - wyjaśnił Bogusław Kaczmarek.

Bramkarz Celtiku Glasgow nie musi się więc przejmować. "Znam wielu znakomitych piłkarzy, którzy palą. A Artura nawet nigdy nie widziałem z papierosem w ręku. Na zgrupowaniach czy przed meczami nie pali" - powiedział dziennikowi.pl asystent Leo Beenhakkera.

"Teraz największym problemem jest jego kontuzja barku. Ciągle nie wiadomo, czy zagra w meczu towarzyskim z Rosją" - powiedział Kaczmarek.

W Celtiku nie chciano rozmawiać o papierosach Boruca. "No comment" - usłyszeliśmy w biurze prasowym mistrzów Szkocji.