"Nie wiem jeszcze zbyt wiele o polskiej kadrze, ale przygotowania do mistrzostw Europy zaczniemy od razu" - przyznał Santos tuż po losowaniu grup Euro 2012. Dotrzymał słowa, bo kilka godzin później razem z rzecznikiem prasowym greckiej federacji siedział już na pokładzie samolotu do Warszawy, gdzie w sobotę na własne oczy szukał ośrodka treningowego dla reprezentacji Grecji. Delegację naszych grupowych rywali najpierw spotkaliśmy w podwarszawskim Sulejówku, gdzie uważnie sprawdzała stadion miejscowej Victorii. Prosto stamtąd, w asyście stołecznej policji, Santos udał się do Legionowa, gdzie niemniej bacznie sprawdzano kolejne boiska treningowe.

Od razu po przeprowadzonym w stolicy Ukrainy losowaniu Santos i jego asystenci zaczęli także zbierać informacje na temat drużyny Franciszka Smudy. "Polska to bardzo dobra drużyna. Grałem przeciwko niej jako piłkarz i pamiętam, że grają kontaktową piłkę. W piłce nie chodzi o agresję, jednak z pewnością Grecję czekają trzy mecze z groźnymi przeciwnikami. Uważam, że poziom naszych spotkań na Euro będzie wysoki. Każda z czterech drużyn w grupie A ma takie same szanse, żeby awansować do kolejnej rundy" - uważa Santos.

>>>Czytaj także: Smuda ma farta