Polska: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz, Marcin Możdżonek, Bartosz Bednorz, Artur Szalpuk i Paweł Zatorski (libero) oraz Maciej Muzaj, Damian Wojtaszek (libero), Paweł Woicki, Mateusz Bieniek.

Rosja: Siergiej Grankin, Siergiej Tietuchin, Kostiantyn Bakun, Dmitrij Muserski, Aleksander Wołkow, Jegor Kliuka i Aleksiej Werbow (libero) oraz Dmitrij Kowaliew, Aleksander Markin.

W pierwszym sobotnim spotkaniu Serbowie wygrali z Bułgarami 3:0. Było to drugie zwycięstwo podopiecznych Nikoli Grbica, bo dzień wcześniej okazali się lepsi od Rosjan 3:0.

Polacy przyjechali do Kaliningradu w okrojonym składzie, m.in. bez Michała Kubiaka i Fabiana Drzyzgi. Francuski szkoleniowiec Stephane Antiga postanowił dać się wykazać rezerwowym. W czerwcu wrócili bowiem z Tokio, gdzie wywalczyli olimpijską kwalifikację.

Biało-czerwoni w żadnym z trzech setów nie nawiązali równej walki. "Sborna", która pod wodzą Władimira Alekno marzy o drugim z rzędu złotym medalu olimpijskim, rozgrywa pierwszy turniej w tym sezonie. Siatkarze wywalczyli bowiem awans do Rio de Janeiro w styczniu i teraz trener dał im trochę wolnego.

"Na razie nie jesteśmy jeszcze w najwyższej dyspozycji" - przyznał.

Do igrzysk zostało jednak 48 dni i w tym czasie Rosja ma budować wielką formę. Alekno buduje drużynę na Muserskim i na weteranie Siergieju Tietuchinie. Obaj są w bardzo dobrej dyspozycji. W drużynie jest jednak także paru zawodników, którzy wcześniej nie odgrywali w niej wielkich ról, jak chociażby urodzony w Doniecku Kostiantyn Bakun, który był w sobotę najlepiej punktującym zawodnikiem - 14.

Rosjanie lepsi od Polaków byli przede wszystkim w ataku. Biało-czerwoni mieli słabe przyjęcie i gorszą zagrywkę. W żadnym z setów nie byli bliscy wygrania, bo Rosjanie wychodzili na kilkupunktowe prowadzenie.

Antiga otrzymał jednak jedną dobrą wiadomość z Polski. Do gry po urazie kolana gotowy jest już Mateusz Mika. Znajdzie się prawdopodobnie już w składzie na kolejny turniej w Łodzi.

Ze względu na sierpniowe igrzyska Liga Światowa w tym sezonie toczyć się będzie w zmienionej formule. W tzw. elicie każda z drużyn weźmie udział w trzech turniejach – Polacy w Kaliningradzie, Łodzi i Nancy. W każdym z nich do rozegrania są po trzy mecze. Awans do Final Six uzyska pięć zespołów najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli oraz Polska - jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest 13-17 lipca w Krakowie.

W Łodzi rywalami polskich siatkarzy będą Argentyna, Francja i ponownie Rosja. Na zakończenie fazy interkontynentalnej, w pierwszy weekend lipca, powalczą z Brazylią, Belgią i Francją.