Polacy, mimo zmian kadrowych, mogli uchodzić za faworyta. Zajmujący 21. miejsce w światowym rankingu Koreańczycy mieli w składzie na mecz jednego gracza mierzącego powyżej dwóch metrów, a plasujący się na trzeciej pozycji biało-czerwoni – sześciu.

Na widowni kompletu nie było - na trybunach zasiadło 6123 widzów, ale podopieczni Heynena nie mieli powodów do narzekania na doping czy atmosferę w Spodku. Po wyrównanym początku pierwszego seta Polacy "odjechali" rywalom na pięć punktów (12:7) przy zagrywce Artura Szalpuka i już do końca utrzymali "bezpieczne" prowadzenie. Zakończył tę część atakiem Dawid Konarski.

Drugą część Polacy zaczęli od prowadzenia 3:0, potem było 10:4, jednak Koreańczycy – których trener rotował składem - odrobili cześć strat i zbliżyli się na dwa punkty (11:13). W tym momencie o czas poprosił Heynen i potem na boisku dominowali jego zawodnicy, którzy przekonująco wygrali partię do 18.

Trzeci set nie przyniósł większych emocji. Goście cały czas musieli "gonić wynik, starali się przedłużyć spotkanie, obronili dwa meczbole, ale nie sprostali polskiej drużynie.

W sobotę i niedzielę turniej przeniesie się do Krakowa, gdzie Polacy zagrają kolejno z Rosją i Kanadą.

W związku z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i jubileuszem 90-lecia polskiej siatkówki PZPS zawarł porozumienie z Biurem Programu Niepodległa, agendą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W piątek kibice w Spodku podczas Mazurka Dąbrowskiego utworzyli na widowni kartonową biało-czerwoną flagę. Na kartach umieszczony został logotyp Niepodległej, a na rewersie słowa pieśni "Przybyli ułani pod okienko". Utwór wybrali w konkursie kibice i odśpiewali go po drugim secie.

Liga Narodów, która w tym roku zastąpiła Ligę Światową, to dla trenera Polaków czas budowy drużyny przed najważniejszą imprezą sezonu reprezentacyjnego - wrześniowymi mistrzostwami świata. W Bułgarii i we Włoszech Polacy będą bronić tytułu wywalczonego w Katowicach w 2014.

W LN bierze udział 16 ekip, które zostały podzielone na dwie grupy - uczestników stałych i pretendentów. Polska należy do pierwszej z nich. Stali uczestnicy mają pewny udział w kolejnej edycji niezależnie od osiągniętego wyniku. Pretendenci muszą się liczyć z ewentualnym spadkiem. Po rozegraniu wszystkich meczów punkty sumuje się we wspólnej tabeli. Do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 4-8 lipca w Lille, zakwalifikuje się pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej. Stawkę uzupełni Francja jako gospodarz.

Polska - Korea Południowa 3:0 (25:20, 25:18, 25:21)
Polska: Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski – Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Łukasz Kaczmarek.
Korea Południowa: Min – Gyu Lee, Hui-Chae Song, Gyeong-Bok Na, Jiseok Jung, Kyumin Kim, Jae-Hwi Kim – Dong-Hyuk Kwak (libero) oraz Kwang-In Jeon, Du-Jeon Hwang, Taekeui Hwang, Jae-Duck Seo, Minsu Jeong.