Sytuacja na parkiecie zmieniała się niemal jak w kalejdoskopie. Pierwszego seta gładko wygrali Hiszpanie 25:18. W drugim zdecydowanie lepsi byli Rosjanie. Pozwolili rywalom zdobyć 20 punktów.

Trzecią partię także wygrali podopieczni Władimira Alekno, 26:24. Wtedy już nikt nie wierzył, że Hiszpanie mogą się jeszcze podnieść. Ale się podnieśli i wygrali 30:28 w czwartym secie. O zwycięstwie zdecydował tie-break. W nim lepsi byli Hiszpanie i to oni zdobyli złoty medal.

"Lecieliśmy do Rosji z myślą o awansie do finału. Stawialiśmy sobie ambitne cele. Przed dwoma laty byliśmy w półfinale. Teraz jesteśmy mocnym zespołem. Wiele dobrego wniósł do drużyny nasz nowy trener Andrea Anastasi. Jest znakomitym psychologiem" - płakał ze szczęścia hiszpański rozgrywający Miguel Angel Falasca.

Wicemistrzami Europy zostali Rosjanie. Brązowe medale wywalczyli Serbowie, którzy w meczu o trzecie miejsce pokonali Finów 3:1 (25:18, 23:25, 25:21, 25:16). Polacy zostali sklasyfikowani dopiero na 11. miejscu.

Finał mistrzostw Europy:
Hiszpania - Rosja 3:2 (25:18, 20:25, 24:26, 30:28, 16:14)

Hiszpania: Miguel Angel Falasca, Guillermo Falasca 30, Molto 11, Garcia Torres, De La Fuente, Rodriguez 19, Lobato (libero) oraz Pascual, Herman
Rosja: Chamuckich, Połtawski 19, Wołkow, Kuleszow 14, Tietiuchin, Kosariew 14, Wierbow (libero) oraz Krugłow, Abramow, Biereżko 15, Ostapienko
Sędziowali: Peter Konchik (Slowenia) i Frans Loderus (Holandia)
Widzów: 9200

Nagrody indywidualne:
MVP (najbardziej wartościowy gracz):
Semen Połtawski (Rosja)
najlepiej punktujący: Ivan Miljković (Serbia)
najskuteczniejszy atakujący: Jurij Biereżko (Rosja)
najlepiej blokujący: Luis Jose Molto (Hiszpania)
najlepiej zagrywający: Semen Połtawski (Rosja)
najlepszy rozgrywający: Wadim Chamuckich (Rosja)
najlepszy libero: Aleksiej Werbow (Rosja)