Dziennik Gazeta Prawana logo

Rywale polskich siatkarzy są do ogrania

28 października 2009, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Reprezentacja Serbii będzie najtrudniejszym rywalem polskich siatkarzy podczas mistrzostw świata 2010 we Włoszech. Przegrana z Serbią może oznaczać, że w drugiej fazie Polacy trafią na Brazylię.

Serbowie, mistrzowie olimpijscy z 2000 r. z Sydney (wówczas jeszcze jako Jugosławia), medaliści mistrzostw świata i Europy, w swoim składzie mają prawdziwe gwiazdy, m.in.: Nikolę Grbicia, jednego z najlepszych rozgrywających na świecie, czy Ivana "Groźnego" Miljkovicia - najlepiej punktującego zawodnika mistrzostw Europy w 2007 r. Obydwu może jednak w 2010 r. zabraknąć.

Problemy z formą pojawiły się już w tym sezonie, po przegranym 2:3 finale Ligi Światowej z Brazylią zamiast spodziewanego medalu Serbowie skończyli swój udział w mistrzostwach Europy w Izmirze już w drugiej fazie turnieju.

"Sam zastanawiałem się, co się stało. Wiem od przyjaciół pracujących przy kadrze, że przygotowania do mistrzostw przebiegały bez zarzutu, że celowano w finałową czwórkę. Co zawiodło? Przyjęcie, jak ono nie funkcjonowało, to i gra się nie kleiła" - ocenia były szkoleniowiec Serbii Ljubo Travica, który od 2008 r. prowadzi Asseco Resovię Rzeszów. "Ale niewątpliwie to Serbia będzie najtrudniejszym rywalem Polaków w pierwszej fazie mundialu. Szanse? 60:40 dla Polski" - dodaje.

Wątpliwości Travicy związane są z ewentualnymi absencjami w drużynie. "Nie wiadomo, jak ta drużyna będzie wyglądała w przyszłym roku. Kto będzie grał? Czy pojawią się godni następcy? W Serbii jest grupa bardzo obiecującej młodzieży, ale na stworzenie zespołu z tych chłopaków potrzeba 2-3 lat" - mówi Travica.

Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, o wynik meczu z siatkarzami z Bałkanów się nie obawia. W Pekinie w 2008 r. górą byli Polacy, czemu we Włoszech nie miałoby być podobnie? "Serbia to jest równy przeciwnik dla naszego zespołu, nie obawiam się wyniku tej konfrontacji" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj