Rumuński napastnik włoskiego klubu piłkarskiego Fiorentina Adrian Mutu wdał się w bójkę w jednym z hoteli we Florencji. Podkreśla jednak, że nie ponosi za nic winy, bo działał w obronie własnej.
"Zareagowałem w obronie własnej. Jest nagranie wideo, które pokazuje całe zajście" - cytuje słowa zawodnika agencja ANSA. Gazeta "Il Firenze" napisała, że Mutu pokłócił się z pewnym Libańczykiem we florenckim hotelu. Starszy od Rumuna o 13 lat mężczyzna, znalazł się w szpitalu.
Mutu, który nie gra z powodu kontuzjowanego kolana, ma za sobą burzliwą przeszłość. Pięć lat temu zwolnino go z londyńskiej Chelesa, gdy wyszło na jaw, że zażywa kokainę. W tym roku Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) nałożyła na niego karę grzywny w wysokości 17 mln euro.
Kontuzji kolana nabawił się w listopadzie, w meczu Ligi Mistrzów z węgierskim klubem Debreceni VSC.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl