Zespół Orlando Magic pokonał na wyjeździe Minnesota Timberwolves 106:94. To 24. zwycięstwo wicemistrzów ligi koszykówki NBA w bieżących rozgrywkach. Nie popisał się rezerwowy środkowy zespołu z Florydy Marcin Gortat - na parkiecie spędził zaledwie sześć minut i nie zdołał oddać w tym czasie skutecznego rzutu.
Polak pojawił się na boisku w ósmej minucie meczu i już w pierwszej akcji zablokował rzut Coreya Brewera. Później nic więcej nie zdołał zdziałać - miał tylko trzy faule i stratę. Nie trafił również jedynego rzutu z gry.
Znacznie lepiej wypadł inny wysoki zawodnik, który aspiruje do większej liczby minut z ławki rezerwowych - Ryan Anderson zdobył 16 punktów i cztery razy przechwytywał piłkę. Najwięcej dla Magic uzyskał Rashard Lewis - 21 punktów. Słabiej zaprezentował się lider zespołu Dwight Howard. Zebrał co prawda 15 piłek i zablokował trzy rzuty, ale zakończył mecz z dorobkiem dziewięciu punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane