WOJCIECH SZCZĘSNY: Właściwie niewiele. Trener zgodził się na to, żebym przedłużył umowę z Brentford, jeśli sam będę tego chciał. Powiedział, że widzi, iż moja gra w League One przynosi dobre efekty.
Jeszcze nie wiem. Decyzję podejmę do końca tygodnia.
Oficjalnie nikt się ze mną nie kontaktował. (...)
To na pewno bym ją rozważył. Bo jeśli miałbym wrócić do kraju, to tylko do Legii. (...)
Jeśli pyta pan o to, który klub wolę, to nie ma dwóch zdań: Legię. Jestem jednak piłkarzem Arsenalu, przez pół tygodnia trenuję z tym zespołem. W Brentford podoba mi się nie tylko dlatego, że mogę grać, ale dlatego, że jest blisko - z domu to tylko 30 minut jazdy samochodem. Od poniedziałku do środy ćwiczę z Arsenalem, a do Brentford jeżdżę na treningi tylko w czwartek i piątek oraz na mecze. Nie wszystko też zależy ode mnie. Ale na pewno byłaby to niezwykle interesująca opcja.
>>> Czytaj także: Afera korupcyjna: Sposób na Wójcika
p