Kosmiczny gol Rashforda
W składach obu drużyny w niedzielnym meczu zabrakło kilku gwiazd. Real musiał radzić sobie m.in. bez Kyliana Mbappe i Federico Valverde. Natomiast w Barcelonie nie było Lamina Yamala. Brak kluczowych piłkarzy bardziej widoczny był w szeregach "Królewskich.
Barcelona szybko objęła prowadzenie. Już w 9. minucie Marcus Rashford popisał się fenomenalnym uderzeniem z rzutu wolnego. Anglik zmieścił piłkę tuż pod poprzeczką bramki gości.
Magiczna asysta Olmo
Kibice na Camp Nou nie musieli długo czekać na kolejne trafienie dla swojej ukochanej drużyny. W 18. minucie magiczną asystą Ferrana Torresa obsłużył Dani Olmo i rywal Roberta Lewandowskiego do miejsca w składzie Barcelony z bliska podwyższył na 2:0.
Przed przerwą gospodarze mieli jeszcze kilka okazji do powiększenia swojej przewagi. Najlepszej z nich nie wykorzystał Rashford. 28-letni skrzydłowy po kapitalnym podaniu od Torresa wyszedł sam na sam z Thibaut Courtois, ale tym razem gracz Barcelony nie trafił w bramkę. Piłka po jego strzale przeleciała tuż obok słupka.
Lewandowski zaliczył kwadrans
Po przerwie przewaga Barcelony nie malała. Katalończycy nadal dominowali i stwarzali zagrożenie dla bramki Realu. W 56. minucie, gdyby nie instynktowna interwencja Courtoisa byłoby już 3:0. Belg nogą obronił uderzenie Torresa.
Po upływie godziny gry na chwilę inicjatywę przejął Real. Goście jednak okresu swojej dobrej dyspozycji nie skonsumowali w postaci strzelonego gola.
W 76. minucie na boisku pojawił się Lewandowski. Polak zmienił na murawie Torresa. W 84. minucie kapitan naszej reprezentacji miał jedyną okazję do pokonania bramkarza rywali. 37-letni napastnik mocno uderzył lewą, ale Courtois zdołał odbić piłkę.
Wynik już nie uległ zmianie. Barcelona zasłużenie sięgnęła po trzy punkty i przypieczętowała mistrzowski tytuł, 29 w historii. Katalończycy w 35. meczach zgromadzili 91 "oczek". Drugi Real ma ich w dorobku 77.