Dla nas też! Nikt na nas nie stawiał. Miejsce koło szóstego było realne. Jednak już pierwszy bieg wyszedł nam fantastycznie. Drugi i trzeci też. Był rytm. Pokazałyśmy, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowane. Zasłużyłyśmy na ten medal.
To nie jest dobry sposób na motywowanie. My po prostu nabrałyśmy wiatru w żagle. A krytyka była, oczywiście. Zdawałyśmy sobie z niej sprawę. Ale prawda jest też taka, że same oczekiwałyśmy więcej. Startu indywidualnego nie wytrzymałam psychicznie. Po nim sama czułam, że apetyty były większe. A w drużynie zakwalifikowałyśmy się z ósmego miejsca i niczym nie ryzykowałyśmy. Mogłyśmy atakować. I ten atak się powiódł!
Szkoda, ale rozżalenia nie było. Wiedziałyśmy, że trzeba walczyć do końca. Przecież Japonki też tutaj indywidualnie nic nie zrobiły, choć w sezonie, w zawodach Pucharu Świata często były na podium.
A skąd! O tym się nie myśli. Przecież my to robimy „społecznie". Teraz jest radość. A cieszymy się tym bardziej, że to nie był jeden bieg, który nam wyszedł, ale trzy, i to perfekcyjne!
p