Michał Przysiężny wystąpi w finale challengera ATP na twardych kortach w meksykańskim Leon (z pulą nagród 35 tys. dol.). W sobotę polski tenisista wywalczył awans do tej fazy po wygranej 7:6 (7-2), 6:0 z Victorem Estrellą z Dominikany.
W meczu o tytuł sklasyfikowany na siódmym miejscu w rankingu ATP World Tour Polak, najwyżej rozstawiony w turnieju, zmierzy się z tenisistą z Meksyku Santiago Gonzalezem (nr 6.), 217. na świecie.
Awans do finału dał Przysiężnemu 48 punktów, a na zwycięzcę czeka 80 pkt do rankingu ATP. Niezależnie od wyniku niedzielnego meczu wejdzie do pierwszej setki i awansuje co najmniej w okolice 90. miejsca. Triumf pozwoli mu się przesunąć jeszcze o około pięć lokat w górę.
Będzie drugim polskim tenisistą od czasów Wojciecha Fibaka, któremu udało się wejść do czołowej setki. Przed nim tę granicę przekroczył, na jesieni ubiegłego, roku Łukasz Kubot, obecnie 41. w klasyfikacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl