Dziennik Gazeta Prawana logo

Były premier prezesem PZPN?

14 lutego 2008, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kazimierz Marcinkiewicz może zostać następcą Michała Listkiewicza na stanowisku prezesa PZPN. Taką informację podał "Wprost". "Widzę, że wszyscy szukają dla mnie pracy" - mówi były premier polskiego rządu. Marcinkiewicz nie zaprzeczył, że w przyszłości pokieruje naszym futbolem.

Marcinkiewicz mówi, że ma dobrą pracę dyrektora banku w Londynie. Ale jednocześnie nie chciał jednoznacznie zaprzeczyć, że prezesura w PZPN w ogóle nie wchodzi w rachubę. "Czy rozmawiałem o takim pomyśle z wicepremierem Grzegorzem Schetyną? Nie odpowiem na to pytanie" - odparł były premier.

Marcinkiewicz zna dobrze Michała Listkiewicza. "W wielu sprawach świetnie nam się współpracowało. Ale w jednej kwestii jako premier byłem wyjątkowo twardy: w walce z korupcją w futbolu. Gdybym został prezesem PZPN, byłoby tak samo" - powiedział Marcinkiewicz.

"Słyszałem z kręgów zbliżonych do Platformy Obywatelskiej, że rząd w PZPN chce mieć kogoś <swojego>, a przy okazji premier Donald Tusk mógłby pozbyć się groźnego konkurenta w walce o prezydenturę w 2010 roku" - twierdzi Ryszard Czarnecki, który też chce startować w wyborach na szefa PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj