Dziennik Gazeta Prawana logo

Następca Małysza jest jeszcze dzieckiem

26 lutego 2008, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To w nim kibice widzą następcę Adama Małysza. Ale droga na szczyt sportowej kariery przed Klimkiem Murańką jeszcze długa. Kilka dni temu okazało się, że trener kadry B (juniorów) Adam Celej nie włączył 13-latka do drużyny na mistrzostwa świata w Zakopanem, ponieważ Klimek nie jest juniorem. Jest dzieckiem.

Murańka osiągnął już dużo jak na swój wiek: zdobył wicemistrzostwo Polski seniorów, wystartował w Pucharze Kontynentalnym, zawodach Pucharu Świata, spełnił kryteria kwalifikacji do mistrzostw świata juniorów, czyli zajął odpowiednie miejsca na młodzieżowych zawodach FIS Cup w Szczyrku o Puchar Beskidów.

Co Murańka musi zrobić więcej, aby dostąpić zaszczytu włączenia do drużyny w mistrzostwach świata juniorów? Zdaje się, że musi się zmienić. Nie tyle zresztą on, co jego ojciec. Decyzja Polskiego Związku Narciarskiego to klaps, który został dany ojcu, nie dziecku - pisze "sport.pl".

Może Klimek nie jest tak genialnym skoczkiem, być może nie jest drugim Małyszem. Jednak na pewno jest utalentowany, ambitny i nie zasługuje na ignorowanie. Nie zasługuje na to, żeby trenerzy i działacze jego kosztem odgrywali się na ojcu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj