Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojsko ściga kadrowicza Beenhakkera

4 kwietnia 2008, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Radosław Majewski, wschodząca gwiazda Dyskobolii Grodzisk Wlkp. i reprezentacji, czeka na kolejne powołanie od Leo Beenhakkera, ale niewykluczone, że dostanie też powołanie zupełnie innego typu... do wojska. Armia już pytała o młodego pomocnika. Piłkarz ma szansę jechać na Euro, ale może się okazać, że zamiast grać na turnieju w Austrii i Szwajcarii pójdzie w kamasze.

Do rodziców Majewskiego, którzy mieszkają w Pruszkowie, telefonowano z Komendy Uzupełnień - informuje "Super Express".

Radek nie miałby tych strapień, gdyby ponad rok temu nie przerwał nauki w Policealnym Studium Informatycznym w Pruszkowie. A że jest w wieku poborowym, ma kategorię zdrowia A, to upomniało się o niego wojsko.

"Już wcześniej powinienem się zapisać do jakiejś szkoły, ale poza boiskiem jestem chyba leniem" - bije się w piersi "Maja". Przez to sytuacja z wojskiem stała się bardzo poważna. "Jeśli przyjdzie wezwanie, to naprawdę spanikuję" - mówi z rozbrajającą szczerością piłkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj