Dziennik Gazeta Prawana logo

To się nie może powtórzyć

16 sierpnia 2008, 01:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy piłkarze ręczni na pewno wystąpią w ćwierćfinale igrzysk, ale jeśli chcą wyjść z grupy z miejsca innego niż czwarte, powinni dziś wygrać z Chorwacją. Muszą zagrać dużo lepiej niż z Brazylią, którą w czwartek ledwo pokonali 28:25, bo inaczej będą mieli ogromne kłopoty - pisze "Fakt".

Najwięcej do poprawy Polacy mają w obronie. Dotyczy to zwłaszcza grających na środku Artura Siódmiaka i Michała Jureckiego, którzy dawali się Brazylijczykom oszukiwać jak dzieci.

"Zlekceważyliśmy rywali i niepotrzebnie też kłóciliśmy się na boisku. To się nie może powtórzyć" – mówił po spotkaniu skrzydłowy Mariusz Jurasik. "To był nasz najsłabszy mecz, odkąd Bogdan Wenta objął tę drużynę cztery lata temu. Powinniśmy dostać teraz od trenera ostro po łbie".

Gdy podeszliśmy do selekcjonera 3 minuty po spotkaniu, nadal było widać na jego twarzy więcej zdenerwowania niż zadowolenia. "Z tym przeciwnikiem powinniśmy wygrywać 20 meczów na 20, a mogliśmy przegrać ten najważniejszy, o olimpijski ćwierćfinał" – złościł się Wenta, wspominając, że 19 minut przed końcem Polska przegrywał 15:19. "Rano dotarła do nas wiadomość o porażce siatkarek z Japonią i nie była ona budująca. Ta nerwowość chłopaków sprawiła, że momentami stali na boisku, nie bronili, nie trzymali rąk w górze. Ale wreszcie uspokoili sytuację. Wtedy wygrali, bo problem leżał w nas samych".

Wentę powinna niepokoić też gra drugiej linii. Po Karolu Bieleckim widać długą przerwę w treningach. Główny strzelec naszej reprezentacji zdobył dopiero 5 bramek w trzech meczach. "Mam nadzieję, że dojdzie do formy. Na razie jej nie ma. Bardzo go potrzebujemy, musi dać większe wsparcie zespołowi" – mówi Wenta.

Teraz przed Polakami mecz z Chorwatami. W okresie przygotowawczym do igrzysk biało-czerwoni wygrali wprawdzie z nimi 7 bramkami, ale spotkanie o punkty będzie zupełnie inne. W obecnym składzie Chorwatów jest aż 8 zawodników, którzy 4 lata temu wywalczyli złoto w Atenach i jeden (bramkarz Venio Losert) pamiętający olimpijski triumf z Atlanty 1996. Ułatwieniem dla drużyny Wenty będzie brak w składzie rywali ich lidera i najlepszego szczypiornisty świata Ivano Balicia, który już w pierwszym meczu z Hiszpanią doznał kontuzji.

Zapowiada się wielka bitwa, bo Polacy - wicemistrzowie świata - będą chcieli zmazać plamę po słabym występie przeciwko Brazylii. "Teraz będzie łatwiej, bo nikt nam już nie zabierze tego, co mamy. Ciągniemy dalej nasze marzenia" - mówi Wenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj