Dziennik Gazeta Prawana logo

Żurawskiemu zimno w Polsce

25 marca 2008, 02:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maciej Żurawski przyleciał na mecz Polska - USA ze słonecznej Grecji. "Zimno tu! I bolą mnie plecy" - narzekał wiosennie ubrany kapitan reprezentacji na lotnisku w Balicach.

"Żuraw" zanotował asystę w niedzielnym meczu Aris Saloniki - Larisa (1:1). Dobry humor prysnął mu jednak jak bańka mydlana. "Odczuwam bóle w okolicy lędźwiowej. Muszę się uśmiechnąć do naszych lekarzy" - powiedział "Faktowi" kapitan.

Selekcjoner Leo Beenhakker bardzo liczy, że po serii udanych występów w Larisie, Żurawski znów będzie asem polskiego ataku. Tym bardziej że w środę nasi zagrają z USA na boisku Wisły, gdzie "Żuraw" spędził 6 tłustych lat.

Biało-czerwoni zjeżdżali się wczoraj z różnych stron Europy. Działacze i kierowcy mieli urwanie głowy, bo za Żurawskim pojawili się Paweł Golański, Tomasz Kuszczak i Michał Żewłakow, za chwilę wylądował Marcin Wasilewski, przez terminal krajowy wyszedł Artur Boruc. Potem dotarł Mariusz Lewandowski

Jako ostatni pod Wawelem zameldował się po południu Euzebiusz Smolarek. O godz. 18.00 nasi odbyli trening na stadionie Cracovii, który ma mniejszą pojemność i gorszą infrastrukturę niż obiekt Wisły, za to wyraźnie przebija go stanem murawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj