Dziennik Gazeta Prawana logo

Dawidienko nie chce współpracować ze śledczymi

30 marca 2008, 12:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie tylko w piłce noznej ustawia się mecze. Tenis to niby sport dla dżentelmenów, ale jak się okazuje nie wszyscy na korcie grają uczciwie. Rosyjski tenisista Nikołaj Dawidienko, który jest podejrzewany jest o ustawianie spotkań odmówił współpracy z prowadzącymi śledztwo w tej sprawie funkcjonariuszami ATP.

Rosjanin domaga się zwrotu kosztów poniesionych w czasie przesłuchań oraz wyznaczenia dokładnej daty zakończenia postępowania. Dopiero wtedy gotów jest ponownie podjąć współpracę.

Dodatkowo Dawidienko odmówił również przekazania billingów rozmów telefonicznych swojej małżonki, a także brata-trenera. Zdaniem śledczych mogą one być jednym z kluczowych dowodów w sprawie. Tenisista zasłania się jednak prawem do prywatności. Prawnicy ATP badają czy mogą wymusić na podejrzanym przekazanie dokumentów.

Afera z ustawianiem spotkań przez Dawidienkę wybuchła po tym jak w sierpniu 2007 roku przegrał w drugiej rundzie turnieju w Orange Prokom Open w Sopocie. Na porażkę faworyzowanego Rosjanina w firmach bukmacherskich postawiono wielkie pieniądze.

Dawidienko skreczował z powodu kontuzji nogi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że chociaż łatwo wygrał pierwszego seta, to w trakcie trwania meczu w firmie Betfair lawinowo rosły zakłady na rzecz rywala i osiągnęły sumę siedmiu milionów dolarów.

Brytyjscy bukmacherzy zareagowali wstrzymaniem wypłat za ten mecz i od razu poinformowali o tym fakcie ATP Tour, które wszczęło natychmiast śledztwo, w którym pomaga wysoki funkcjonariusz brytyjskiej policji Scotland Yard.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj