Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa boi się pijanych kibiców

25 czerwca 2008, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dziś poznamy pierwszego finalistę Euro 2008, jutro do walki o drugie miejsce w finale przystąpią Rosja i Hiszpania. Tego dnia w Moskwie obowiązywać będzie stan podwyższonego ryzyka. Od samego rana sklepy nie będą sprzedawać alkoholu. Ma to zapobiec rozróbom, których boją się władze stolicy Rosji.

Ale kupić nie będzie można także zwykłych napojów w szklanych butelkach. Soki i mineralna tak pakowane trafią ponownie do sprzedaży w piątek rano.

Władze Moskwy doskonale pamiętają zamieszki, jakie rozpętały się w Moskwie po porażce Rosji z Japonią na mundialu w 2002 roku. Wściekli i zrozpaczeni kibice okradli wiele sklepów, zniszczono też 50 samochodów. Jedna osoba zginęła, sto zostało rannych.

Rosjanie wolą więc dmuchać na zimne...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj