Niemcy po raz kolejny udowadniają, że są drużyną turniejową. W fazie grupowej grali w kratkę, ale od ćwierćfinałów to już inna drużyna. Najpierw odprawili z kwitkiem Portugalię, a w półfinale w dramatycznych okolicznościach Turków. Dzięki bramce Filipa Lahma w 90. minucie wygrali 3:2.
Ale Turcy i tak nie będą wracali do kraju z nosami spuszczonymi na kwintę. Osiągnęli bardzo wiele. W fazie grupowej wygrali z Czechami, strzelaląc im trzy gole w końcówce. Potem w podobnym stylu pokonali Chorwatów. W półfinale to Niemcy trafili do bramki w końcówce.
Nasi grupowi rywale mają już zapewniony minimum srebrny medal. Jakiego będzie koloru? Tego dowiemy się w niedzielę. W czwartek poznamy drugiego finalistę. Będą to Hiszpanie lub Rosjanie. Jedno jest pewne. W decydującym meczu emocji nie zabraknie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|