Dziennik Gazeta Prawana logo

Majdan grał jak na kacu

4 września 2008, 00:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Majdan grał jak na kacu
Majdan grał jak na kacu/Inne
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy alkohol obniża formę piłkarzy, powinien obejrzeć sobie powtórki ostatnich występów znanych polskich bramkarzy Artura Boruca i Radosława Majdana - pisze "Fakt". Obydwaj zostali tego lata przyłapani na piciu alkoholu i obydwaj zaczęli bronić tak, że kibice ich drużyn mogą rwać sobie włosy z głowy.

Majdan przed dwoma miesiącami, będąc pod wpływem alkoholu, został zatrzymany w Mielnie przez policję wraz ze swoim kolegą z Polonii Warszawa Piotrem Świerczewskim. Widać, że tamta afera zostawiła ślad w psychice piłkarza i fatalnie odbiła się na jego formie. We wtorkowym meczu Pucharu Ekstraklasy katastrofalny błąd Majdana sprawił, że Polonii nie udało się wygrać z Legią. Po strzale z narożnika pola karnego Majdan chciał złapać piłkę, ale zamiast tego "wypluł ją" przed siebie. Do piłki dopadł Marcin Smoliński i z pięciu metrów wbił ją do pustej bramki. Majdan mógł tylko oprzeć się załamany o słupek, bo wiedział już, że zawalił wygrany mecz swojej drużynie - opisuje "Fakt".

Jeszcze gorszy występ w derbach Glasgow zaliczył Artur Boruc. Piłkarz, który z powodu problemów alkoholowych wyleciał z kadry Leo Beenhakkera, jest na najlepszej drodze do tego, by stracić także miejsce w składzie Celticu. Po dwóch fatalnych błędach Boruca jego drużyna gładko przegrała z odwiecznym rywalem Glasgow Rangers 2:4. Po tym meczu trener Celticu Gordon Strachan zapowiedział, że poważnie porozmawia ze swoim bramkarzem. Jak łatwo się domyśleć, obaj panowie nie umówią się raczej na spotkanie w pubie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj