Kto wie najlepiej czego brakuje polskim sztangistom? Oczywiście sami zawodnicy. Jeden z nich, dwukrotny wicemistrz olimpijski Szymon Kołecki, chce poprawić funkcjonowanie Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów. Dlatego wystartuje w wyborach nowych władz związku. "Trzeba wreszcie zrobić porządek" - mówi olimpijczyk.
Po co Kołeckiemu bawienie się w politykę? "Bo kocham ten sport i nie mogę patrzeć na to, co się dzieje. Trzeba wreszcie coś zmienić, bo idziemy na dno. Mógłbym siedzieć w domu i patrzeć bezczynnie, ale zbyt wiele zawdzięczam podnoszeniu ciężarów, żeby tak po prostu to zostawić" - deklaruje sportowiec.
Kołecki nie będzie za wszelką cenę walczyć o fotel prezesa. Zadowoli się po prostu pracą w związku. "Chętnie wezmę na siebie sprawy organizacyjne i promocyjne. W związku jest mnóstwo idiotyzmów" - wskazuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane