Dziennik Gazeta Prawana logo

Na tego Chorwata musimy uważać

30 stycznia 2009, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś o 20.30 gramy z Chorwacją w półfinale mistrzostw świata. Kogo powinniśmy się obawiać najbardziej? Oczywiście Ivano Balicia, który jest prawdziwą legendą piłki ręcznej. Łatwo nie będzie. Wystarczy popatrzeć, co Chorwat wyprawia na boisku. Zresztą, zobaczcie sami.

Balić zdecydowanie więcej niż na boisku zarabia na swoim wizerunku. Francuzi piszą o nim, że ma fryzurę rockandrollowca, nonszalancję blagiera, a miny, jakie robi, pokazując sędziom, że był faulowany, to aktorstwo klasy B.

>>>Zobacz Balicia w akcji

Pali 15 papierosów dziennie, czasami nawet przed meczem. Na ostatnich mistrzostwach Europy w Norwegii stał przed halą w Stavanger z kapturem naciągniętym na głowę i prosił dziennikarzy o ogień - pisze "Rzeczpospolita".

Portal Światowej Federacji Piłki Ręcznej opisał go samymi rzeczownikami: „Przewodnik stada i egzekutor, artysta, ale i sumienny rzemieślnik, reżyser i aktor, projektant i wielki hazardzista”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj