Krzysztof Hołowczyc chwali się dziwnymi rzeczami. Na przykład tym, że podczas Rajdu Dakar pozwolił się zsikać się w majtki pilotowi swojego samochodu. A wszystko tylko dlatego, że nie chciał tracić czasu na zatrzymywanie się w trakcie jazdy.
Na nic zdały się prośby Jeana-Marca Fortina, żeby "Hołek" zatrzymał się na poboczu. Francuzowi chciało się siku, ale Hołowczyc nie zatrzymał się. Pilot zsikał się więc w majtki.
- tłumaczył się Hołowczyc w programie "Kuba Wojewódzki show". "I nasikał w spodnie" - dodał z uśmiechem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl