Dziennik Gazeta Prawana logo

Takiego wypadku nie widziałeś! Sprawdź!

29 kwietnia 2009, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykańska seria wyścigów samochodowych NASCAR to wspaniałe samochody, 300 km/h i... efektowne wypadki, które zapierają dech w piersiach. Jednak ten ostatni, sprzed zaledwie kilku dni, należy do ścisłej czołówki. Sprawdźcie sami, jakie ten kierowca miał szczęście!

Na ostatniej rundzie doszło do zderzenia Brada Keselowskiego (późniejszego zwycięzcy) z Carlem Edwardsem. Ford Edwardsa pędzący 300 km/h tuż przed linią mety wpadł na jadący przed nim samochód i... wyfrunął w powietrze. Ford odbił się następnie od kilkumetrowego muru odgradzającego tor od trybun, a potem wylądował z powrotem na torze.

>>>Zobacz wypadek Keselowskiego

Największe obrażenia odnieśli widzowie. Aż siedmiu z nich zostało odwiedzionych do szpitala. A kierowca? Edwards o własnych siłach opuścił zmiażdżony samochód, który natychmiast się zapalił. I pobiegł do swojego zespołu, gdzie opatrzono mu rany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj