Japoński motocyklista Noriyuki Haga może mówić o prawdziwym szczęściu w nieszczęściu. Dotychczasowy lider klasyfikacji World Superbike miał w niedzielę wypadek na torze Donington Park. Maszyna prawie go przygniotła, a skończyło się "tylko" na kilku złamaniach i siniakach. Zobacie sami.
Haga jednak się nie poddaje i już myśli o kolejnym Grand Priź, które odbędzie się w ostatni weekend lipca w czeskim Brnie.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl