Marta Domachowska nie ma szczęścia. W drugiej rundzie, po zaciętym meczu podczas turnieju WTA w Montrealu przegrała Marią Szarapową. Co ciekawe, po wygranym spotkaniu Rosjanka powiedziała, że... wycofuje się z dalszej gry. Szarapowa uskarżała się na ból ramienia.
Mecz był bardzo zacięty - trwał niemal trzy godziny (dwie godziny i 56 minut). Domachowska robiła co mogła, ale musiała uznać wyższość rywalki.
Podczas pojedynku Szarapowa narzekała na uraz ramienia. Kiedy mecz się skończył poinformowała, że wycofuje się z turnieju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|