O to, jak będą wyglądali nasi piłkarze podczas mundialu, nie musimy się martwić. Wybrańcy Pawła Janasa zgrupowanie przed mistrzostwami świata zaczęli od przymierzania spodni, marynarek, butów, koszul i skarpet. W Warszawie są już wszyscy powołani piłkarze.
Jako ostatni, mimo że pochodzi ze stolicy, do hotelu przy lotnisku Okęcie, gdzie zebrała się reprezentacja, dotarł Michał Żewłakow. Znacznie wcześniej pojawił
się Paweł Brożek, którego powołania mało kto się spodziewał. On sam jeszcze niezbyt pewnie czuje się w gronie reprezentantów kraju.
Będąc niemal przed drzwiami, jeszcze chciał się upewnić, czy dobrze trafił i... zadzwonił do kierownika ekipy Krzysztofa Roli-Wawrzeckiego. "Mam nadzieję, że zagram w niemieckim turnieju. A gdybym jeszcze strzelił bramkę, byłoby wspaniale. Trudno mi powiedzieć, komu bym ją zadedykował - powiedział Brożek.
Znacznie odważniej wypowiadał się bramkarz West Bromwich Albion Tomasz Kuszczak. Jego nie interesuje miejsce na ławce rezerwowych, chce grać w podstawowym składzie. "Będzie dużo czasu na zgrupowaniach w Szwajcarii i Niemczech, aby przekonać trenera Janasa, aby postawił na mnie" - mówił Kuszczak.
Natomiast pomocnik Cracovii Kraków Piotr Giza przyznał, że będzie zadowolony, gdy zagra choć minutę. O tym, że nie spodziewał się wyjazdu do Niemiec, świadczy fakt, iż datę ślubu wyznaczył w trakcie turnieju.
W niedzielę oprócz obowiązkowych przymiarek reprezentanci Polski spotkali się również z premierem RP Kazimierzem Marcinkiewiczem. Przeszli także szczegółowe badania. Żaden z zawodników nie narzeka na kontuzje. Kilku jest tylko lekko przeziębionych.
W poniedziałek polscy zawodnicy polecą na tydzień do Bad Ragaz, miejscowości położonej 110 km na południe od Zurychu.
Będąc niemal przed drzwiami, jeszcze chciał się upewnić, czy dobrze trafił i... zadzwonił do kierownika ekipy Krzysztofa Roli-Wawrzeckiego. "Mam nadzieję, że zagram w niemieckim turnieju. A gdybym jeszcze strzelił bramkę, byłoby wspaniale. Trudno mi powiedzieć, komu bym ją zadedykował - powiedział Brożek.
Znacznie odważniej wypowiadał się bramkarz West Bromwich Albion Tomasz Kuszczak. Jego nie interesuje miejsce na ławce rezerwowych, chce grać w podstawowym składzie. "Będzie dużo czasu na zgrupowaniach w Szwajcarii i Niemczech, aby przekonać trenera Janasa, aby postawił na mnie" - mówił Kuszczak.
Natomiast pomocnik Cracovii Kraków Piotr Giza przyznał, że będzie zadowolony, gdy zagra choć minutę. O tym, że nie spodziewał się wyjazdu do Niemiec, świadczy fakt, iż datę ślubu wyznaczył w trakcie turnieju.
W niedzielę oprócz obowiązkowych przymiarek reprezentanci Polski spotkali się również z premierem RP Kazimierzem Marcinkiewiczem. Przeszli także szczegółowe badania. Żaden z zawodników nie narzeka na kontuzje. Kilku jest tylko lekko przeziębionych.
W poniedziałek polscy zawodnicy polecą na tydzień do Bad Ragaz, miejscowości położonej 110 km na południe od Zurychu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|