Oslo, a nie Zakopane zorganizuje w 2011 roku mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. W głosowaniu za kandydaturą stolicy Norwegii opowiedziało się 12 osób z Komitetu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Stolica polskich Tatr nie dostała ani jednego głosu.
Dlaczego?
"Myślę, że w głosowaniu obowiązują pewne reguły, których nie udało się przeskoczyć. Prezentacja kandydatury Zakopanego wypadła bardzo dobrze. Jednak starający się od dwóch, trzech sezonów mają większe szanse. Oslo kandydowało już po raz drugi. Należy starać się o organizację mistrzostw świata ponownie" - tłumaczył prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner.
"Potrzeba cierpliwości" - uspokajał sekretarz generalny PZN, Grzegorz Mikuła.
No to poczekamy. A mamy wprawę, bo czekamy już 44 lata na organizację tej imprezy.
Organizatorem przyszłorocznych MŚ jest japońskie Sapporo. Dwa lata później sporty zimowe królować będą w czeskim Libercu.
"Myślę, że w głosowaniu obowiązują pewne reguły, których nie udało się przeskoczyć. Prezentacja kandydatury Zakopanego wypadła bardzo dobrze. Jednak starający się od dwóch, trzech sezonów mają większe szanse. Oslo kandydowało już po raz drugi. Należy starać się o organizację mistrzostw świata ponownie" - tłumaczył prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner.
"Potrzeba cierpliwości" - uspokajał sekretarz generalny PZN, Grzegorz Mikuła.
No to poczekamy. A mamy wprawę, bo czekamy już 44 lata na organizację tej imprezy.
Organizatorem przyszłorocznych MŚ jest japońskie Sapporo. Dwa lata później sporty zimowe królować będą w czeskim Libercu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|