Anglia została pozbawiona swojego najgroźniejszego "żądła". Napastnik Manchesteru Utd Wayne Rooney na pewno nie zagra w pierwszych dwóch meczach mistrzostw świata. A może być i tak, że piłkarz w ogóle nie pojawi się na niemieckich boiskach. Wszystko zależy od tego, jak szybko uda się mu wykurować po kontuzji.
Wczorajsze badanie wykazało, że prawa stopa piłkarza jest w dobrym stanie i goi się prawidłowo. Mimo wszystko, konieczne jest dodatkowe prześwietlenie. Jeśli
angielscy lekarze orzekną, że z nogą Rooneya jest wszystko w porządku, to piłkarz będzie mógł wystąpić w ostatnim spotkaniu grupowym swojej drużyny 20 czerwca w Kolonii przeciwko
Szwecji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
