Klawe życie ma ten Ronaldinho. Nie dość, że zarabia grube miliony dolarów, to jeszcze dziewczyny za nim szaleją. Wczoraj podczas treningu reprezentacji Brazylii przygotowującej się w Szwajcarii do mistrzostw świata jedna z fanek tak się napaliła na piłkarza, że nie powstrzymały jej ani barierki ani ochrona. Kobieta wpadła na boisko. Rzuciła się na gwiazdora i zaczęła go całować.
Piłkarz leżał na murawie i się rozciągał. Aż tu nagle ku jego wielkiemu zdziwieniu kładzie się na nim jakaś blondynka. Dziewczyna zaczęła przytulać i
całować Ronaldinho. W oswobodzeniu pomogli mu dopiero ochroniarze, którzy z trudem uwolnili go z ramion fanki.
Oprócz niej na boisko wbiegła jeszcze jedna kobieta i trzech kibiców. Cała ta sytuacja bardzo zdenerwowała trenera brazylijsiej drużyny. Carlos Albert Parreira, chcąc uniknąć w przyszłości kolejnych przygód z kibicami, na wszelki wypadek poprosił o wzmożoną ochronę.
Dlatego od soboty jedna z trybun za bramkami została zamknięta dla fanów, a dostępu do piłkarzy strzeże większa liczba osób. Wzmożono także ochronę biura prasowego, gdyż skradziono z niego dwa komputery osobiste i kamerę.
Oprócz niej na boisko wbiegła jeszcze jedna kobieta i trzech kibiców. Cała ta sytuacja bardzo zdenerwowała trenera brazylijsiej drużyny. Carlos Albert Parreira, chcąc uniknąć w przyszłości kolejnych przygód z kibicami, na wszelki wypadek poprosił o wzmożoną ochronę.
Dlatego od soboty jedna z trybun za bramkami została zamknięta dla fanów, a dostępu do piłkarzy strzeże większa liczba osób. Wzmożono także ochronę biura prasowego, gdyż skradziono z niego dwa komputery osobiste i kamerę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|