Niedzielne grillowanie wyszło bokiem Euzebiuszowi Smolarkowi. Piłkarz zatruł się i najprawdopodobniej nie zagra jutro w towarzyskim meczu z Kolumbią. To jedyny powód do zmartwienia, jaki ma trener Paweł Janas. Pozostali kadrowicze są zdrowi.
Wczesnym popołudniem Polacy wrócili z tygodniowego zgrupowania w szwajcarskiej miejscowości Bad Ragaz. Wieczorem odbyli jedyny na Stadionie Śląskim w Chorzowie
trening przed spotkaniem z Kolumbią. W zajęciach udział wzięło 22 piłkarzy. Zabrakło tylko Ebiego. Pomocnik Borussi Dortmund ma problemy żołądkowe. Zamiast biegać po boisku, odpoczywał w
hotelowym pokoju i kurował się.
Jak poinformował nas lekarz polskiej kadry Jerzy Grzywocz, to tylko zatrucie pokarmowe. To efekt niedzielnego grillowania na zakończenie zgrupowania w Szwajcarii. Zdaniem Grzywocza, udział Smolarka w meczu z Kolumbią jest mało prawdopodobny. Ostateczna decyzja ma zapaść jutro rano.
Jak poinformował nas lekarz polskiej kadry Jerzy Grzywocz, to tylko zatrucie pokarmowe. To efekt niedzielnego grillowania na zakończenie zgrupowania w Szwajcarii. Zdaniem Grzywocza, udział Smolarka w meczu z Kolumbią jest mało prawdopodobny. Ostateczna decyzja ma zapaść jutro rano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|