Mają o co grać polscy piłkarze na mundialu w Niemczech. Jeśli podopiecznym Pawła Janasa uda się wyjść z grupy i zakwalifikować do najlepszej szesnastki mistrzostw świata, podzielą między siebie co najmniej milion dolarów. Za zdobycie pucharu świata mogą dostać ponad 6 milionów dolarów!
Takich premii w historii polskiego futbolu jeszcze nie było. Ustalona została pula, ale nadal nie wiadomo, w jaki sposób będą dzielone pieniądze pomiędzy
zawodników. Tak czy inaczej osobne premie dostaną asystenci i lekarz.
Milion dolarów za wyjście z grupy jest na wyciągnięcie ręki. Ale, jak zapewniają piłkarze, w tej chwili zupełnie o tym nie myślą. "Skupiamy się na treningach i jak najlepszym przygotowaniu do czerwcowej imprezy" - mówią zgodnie kadrowicze. Wszyscy przyznają, że nie zastanawiali się jeszcze, na co wydaliby zarobione pieniądze. "Nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu" - taki pogląd prezentuje większość piłkarzy.
Zanim biało-czerwoni pojadą do Niemiec po punkty, chwałę, sławę i pieniądze, jutro zagrają w Chorzowie mecz towarzyski z Kolumbią.
Milion dolarów za wyjście z grupy jest na wyciągnięcie ręki. Ale, jak zapewniają piłkarze, w tej chwili zupełnie o tym nie myślą. "Skupiamy się na treningach i jak najlepszym przygotowaniu do czerwcowej imprezy" - mówią zgodnie kadrowicze. Wszyscy przyznają, że nie zastanawiali się jeszcze, na co wydaliby zarobione pieniądze. "Nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu" - taki pogląd prezentuje większość piłkarzy.
Zanim biało-czerwoni pojadą do Niemiec po punkty, chwałę, sławę i pieniądze, jutro zagrają w Chorzowie mecz towarzyski z Kolumbią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
