Wczoraj wieczorem trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec rwał sobie włosy z głowy. Podstawowy napastnik jego drużyny, Miroslav Klose opuścił zgrupowanie i pojechał do... domu. Jednak dziś selekcjoner odetchnął z ulgą. Piłkarz już po kilkunastu godzinach przerwy znów pojawił sie na zgrupowaniu kadry i jest gotowy do gry w meczu przeciwko Japonii.
27-letni piłkarz polskiego pochodzenia opuścił w poniedziałek niespodziewanie zgrupowanie reprezentacji Niemiec i udał się do Bremy. Dokładnych przyczyn wyjazdu ze
zgrupowania w Szwajcarii nikt z kierownictwa reprezentacji nie chciał ujawnić.
Sam piłkarz był równie tajemniczy. "Mój wyjazd do domu - to prywatna sprawa. Nic więcej nie powiem" - mówił po powrocie Klose.
Niemcy są rywalami polskich piłkarzy w grupie A w rozpoczynających się 9 czerwca mistrzostwach świata. Do pojedynku obu ekip dojdzie 14 czerwca w Dortmundzie. W grupie tej grają także Ekwador i Kostaryka.
Sam piłkarz był równie tajemniczy. "Mój wyjazd do domu - to prywatna sprawa. Nic więcej nie powiem" - mówił po powrocie Klose.
Niemcy są rywalami polskich piłkarzy w grupie A w rozpoczynających się 9 czerwca mistrzostwach świata. Do pojedynku obu ekip dojdzie 14 czerwca w Dortmundzie. W grupie tej grają także Ekwador i Kostaryka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|