Od meczu Polska - Kolumbia minęły dwa dni, a my już wzięliśmy rewanż za porażkę. Zemsta była słodka. Gości z Ameryki Południowej za to, że zlali chłopców Pawła Janasa, puściliśmy boso. I to dosłownie. Podopieczni Reinaldo Ruedy nie mają, w czym grać, bo w drodze z Polski do Niemiec zginęły im buty.
Piłkarze Kolumbii w środę przyjechali z Chorzowa do niemieckiego Neuss. Wieczorem mieli zaplanowany trening. I gdy wszyscy szykowali się do zajęć, nagle okazało
się, że żaden z piłkarzy nie ma butów. Zdziwienie było ogromne, bo piłkarz bez korków to jak żołnierz bez karabinu. Trening został odwołany.
W piątek Kolumbijczycy rozegrają w Moenchengladbach mecz towarzyski z Niemcami. Oczywiście pod warunkiem, że będą mieli w czym wybiec na boisko. W tej chwili nie wiadomo, jak zostanie rozwiązany ten problem. Wyjścia są dwa - czekanie na zwrot zgubionych korków albo wycieczka do sklepu sportowego.
W piątek Kolumbijczycy rozegrają w Moenchengladbach mecz towarzyski z Niemcami. Oczywiście pod warunkiem, że będą mieli w czym wybiec na boisko. W tej chwili nie wiadomo, jak zostanie rozwiązany ten problem. Wyjścia są dwa - czekanie na zwrot zgubionych korków albo wycieczka do sklepu sportowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|