Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłka nożna przeciw Bogu?

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Organizowanie imprez sportowych w niedzielne poranki? Nazywanie wybitnych piłkarzy bogami piłki nożnej? "To bluźnierstwo!" - nie ma wątpliwości niemiecki biskup Ludwig Schick, metropolita Bamberga. Co więcej - uważa, że proszenie Boga o zwycięstwo dla ukochanej drużyny jest niezgodne z duchem modlitwy!
"Nie jestem wrogiem sportu" - podkreśla duchowny. 57-letni biskup codziennie rano przebiega 5 kilometrów. "Wysiłek buduje równowagę duchową i uczy pracy zespołowej. Ale to nie namiastka religii!" - apeluje do kibiców.

Skoro jednak modlitwa za powodzenie swojej drużyny jest niewłaściwa, czy to znaczy, że nie wolno modlić się za sportowców? Wręcz przeciwnie! "Prośmy o Boże błogosławieństwo dla wszystkich piłkarzy i całego mundialu" - apeluje biskup Schick.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj