Reprezentacja Polski dotarła już do Essen. O godz. 15.00 odbyła się oficjalna konferencja, w której udział wzięli trener Paweł Janas i Jacek Krzynówek. Selekcjoner biało-czerwonych jak zwykle był bardzo tajemniczy. Nie zdradził żadnych szczegółów co do składu ani taktyki na jutrzejszy mecz z Ekwadorem.
"Janosik" powiedział, że zarówno on, jak i jego podopieczni odczuwają lekką presję i stres. Jednak jest przekonany, że to nie sparaliżuje gry Polaków. Trener
naszej kadry powiedział, że piłkarze o tym, kto z nich wybiegnie w pierwszym składzie, dowiedzą się jutro, kilka godzin przed meczem.
Trener zapytany o to, jakiego wyniku chciałby w drugim meczu grupy A Niemcy-Kostaryka, odparł, że w tej chwili zupełnie go to nie interesuje. "Skupiam się tylko na naszym meczu z Ekwadorem" - powiedział Janas. O wiele bardziej rozmowny od Janasa był Krzynówek. Pomocnik polskiej reprezentacji stwierdził, że stadion w Gelsenkirchen (tu zagramy z Ekwadorem) jest dla niego szczęśliwy. "Grałem tu trzy razy i w dwóch przypadkach udało strzelić mi się gola" - chwalił się Polak.
Piłkarz VfL Wolfsburg zapewniał, że w kadrze jest pełna mobilizacja, a drużyna dobrze przygotowana do mundialu. "Kibice na pewno nie bedą się za nas wstydzić" - mówił Krzynówek.
Ostatnia przed meczem z Ekwadorem konferencja polskiej reprezentacji nie trwała długo. Po niespełna 30 minutach Janas z Krzynówkiem opuścili dziennikarzy i udali się do hotelu "Sheraton", gdzie przed piątkowym meczem mieszka nasza kadra. Wieczorem polscy piłkarze przetestują murawę stadionu w Gelsenkirchen, na którym rozegrane zostanie spotkanie z Ekwadorem. Do Barsinghausen wrócą dopiero w sobotę w południe.
Trener zapytany o to, jakiego wyniku chciałby w drugim meczu grupy A Niemcy-Kostaryka, odparł, że w tej chwili zupełnie go to nie interesuje. "Skupiam się tylko na naszym meczu z Ekwadorem" - powiedział Janas. O wiele bardziej rozmowny od Janasa był Krzynówek. Pomocnik polskiej reprezentacji stwierdził, że stadion w Gelsenkirchen (tu zagramy z Ekwadorem) jest dla niego szczęśliwy. "Grałem tu trzy razy i w dwóch przypadkach udało strzelić mi się gola" - chwalił się Polak.
Piłkarz VfL Wolfsburg zapewniał, że w kadrze jest pełna mobilizacja, a drużyna dobrze przygotowana do mundialu. "Kibice na pewno nie bedą się za nas wstydzić" - mówił Krzynówek.
Ostatnia przed meczem z Ekwadorem konferencja polskiej reprezentacji nie trwała długo. Po niespełna 30 minutach Janas z Krzynówkiem opuścili dziennikarzy i udali się do hotelu "Sheraton", gdzie przed piątkowym meczem mieszka nasza kadra. Wieczorem polscy piłkarze przetestują murawę stadionu w Gelsenkirchen, na którym rozegrane zostanie spotkanie z Ekwadorem. Do Barsinghausen wrócą dopiero w sobotę w południe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|