Piłkarze Pawła Janasa na pewno wygrają z Ekwadorem. Nie mają innego wyjścia. Godzinę przed meczem Polaków odwiedzi sam premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szef rządu doda naszym chłopakom otuchy i wiary we własne umiejętności. A potem biało-czerwoni uskrzydleni wyjdą na boisko i ograją indian z Ekwadoru.
Wiadomość o wizycie Marcinkiewicza w szatni Polaków zdradził Michał Listkiewicz. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przed pierwszym meczem na mundialu jest
pełen optymizmu. "Mamy duże szanse na wyjście z grupy" - powiedział "Listek". Sternik polskiego futbolu podkreślił jednak, że nie będzie to łatwe. Przypomniał, że Ekwador to dobra
drużyna.
Listkiewicz jest przekonany, że jeśli wygramy dzisiejszy mecz, to w kolejnym spotkaniu z Niemcami możemy sprawić niespodziankę. "Będziemy wówczas na fali. Gospodarze mundialu już teraz czują przed nami respekt. Niemcom będzie się z nami grać bardzo trudno" - twierdzi prezes PZPN.
Spotkanie Polska-Niemcy odbędzie się 14 czerwca.
Listkiewicz jest przekonany, że jeśli wygramy dzisiejszy mecz, to w kolejnym spotkaniu z Niemcami możemy sprawić niespodziankę. "Będziemy wówczas na fali. Gospodarze mundialu już teraz czują przed nami respekt. Niemcom będzie się z nami grać bardzo trudno" - twierdzi prezes PZPN.
Spotkanie Polska-Niemcy odbędzie się 14 czerwca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|