Pióra, kapelusze, twarze w narodowych barwach. Śpiewy, tańce... Świat oszalał! 32 państwa startujące w tegorocznym mundialu ogarnęła gorączka. W Polsce na szturm gotowe już są bary i restauracje. W Niemczech trwa karnawał! W końcu dziś startuje mundial!
Na polskich ulicach więcej białego i czerwonego niż w najważniejsze święta państwowe! Ozdobione są taksówki i prywatne samochody! W oknach mieszkań i biurowców
powiewają polskie flagi i transparenty. W pociągach, autobusach i samolotach, zwłaszcza tych kierujących sie na zachód, brzmiał polski hymn. W sumie do Niemiec wyjechało tylko dzisiaj 8
tysięcy kibiców!
Na ulice wszystkich polskich miast wyległy tłumy fanów piłki nożnej. Nareszcie tych prawdziwych i grzecznych, bo w końcu kibicujących wspólnej polskiej sprawie! "Jesteśmy kibicami, którzy są z naszymi na dobre i na złe" - krzyczeli.
Na szturm przygotowały się bary, restauracje i nawet najmniejsze knajpki i ogródki piwne. Słowem - wszystkie miejsca, gdzie da się wepchnąć choć malutki telewizor! Już kilka tygodni temu zamówiły więcej piwa i jedzenia! "Mamy nawet specjalne menu!" - zapowiadają właściciele barów.
Ci, których na posiadówki w lokalach gastronomicznych po prostu nie stać, radzą sobie jak mogą. Kombinują projektory i wystawiają na podwórka. Tak było wczoraj wieczorem w Warszawie na jednym ze skwerów przy niewielkiej ul. Radomskiej w dzielnicy Ochota. Kilkunastu delikwentów przyjechało z rzutnikiem i olbrzymimi głośnikami. Za ekran obrali pobliski blok! "Co tu się dzieje" - pytali zaniepokojeni mieszkańcy. "Dziś nic. Jutro dopiero będzie się działo!" - zapowiadali. A przechodnie zaczepiali i pytali ze śmiechem: "Po ile bilety?!".
To jednak nic! Najgoręcej jest w Niemczech. Od Hamburga, przez Frankfurt, Norymbergę aż po Monachium trwa istny karnawał! Tam jest dopiero głośno i kolorowo. Śpiewy rozbrzmiewają już nie tylko polsku czy niemiecku. Hymny i kibicowskie przyśpiewki grzmią w 30 językach! A kibice, nieważne, czy o białym, czarnym, czy żółtym kolorze skóry, oszaleli! Przekrzykują się, ile wlezie!
Mundial opanował też polityków. Na dzisiejszy mecz wybiera sie polski prezydent Lech Kaczyński. Za to kanclerz Niemiec Angela Merkel wręcz zmusiła niektóre panie minister w swoim rządzie do udziału w mundialowych meczach!
Zniesiono też obostrzenia w handlu w weekendy i nocą w większości miast, w których odbędą się rozgrywki. To niespotykane! Szczególnie w Niemczech, gdzie najważniejszą maksymą jest "ordnung muss sein" (porządek musi być!). Dla bezpieczeństwa policja zakazała zaplanowanych na mundialowe dni demonstracji skrajnie prawicowych grup. Miały się one odbyć właśnie w Gelsenkirschen i Frankfurcie nad Menem. Nic z tego.
Oby taka atmosfera trwała przez cały mundial!
Na ulice wszystkich polskich miast wyległy tłumy fanów piłki nożnej. Nareszcie tych prawdziwych i grzecznych, bo w końcu kibicujących wspólnej polskiej sprawie! "Jesteśmy kibicami, którzy są z naszymi na dobre i na złe" - krzyczeli.
Na szturm przygotowały się bary, restauracje i nawet najmniejsze knajpki i ogródki piwne. Słowem - wszystkie miejsca, gdzie da się wepchnąć choć malutki telewizor! Już kilka tygodni temu zamówiły więcej piwa i jedzenia! "Mamy nawet specjalne menu!" - zapowiadają właściciele barów.
Ci, których na posiadówki w lokalach gastronomicznych po prostu nie stać, radzą sobie jak mogą. Kombinują projektory i wystawiają na podwórka. Tak było wczoraj wieczorem w Warszawie na jednym ze skwerów przy niewielkiej ul. Radomskiej w dzielnicy Ochota. Kilkunastu delikwentów przyjechało z rzutnikiem i olbrzymimi głośnikami. Za ekran obrali pobliski blok! "Co tu się dzieje" - pytali zaniepokojeni mieszkańcy. "Dziś nic. Jutro dopiero będzie się działo!" - zapowiadali. A przechodnie zaczepiali i pytali ze śmiechem: "Po ile bilety?!".
To jednak nic! Najgoręcej jest w Niemczech. Od Hamburga, przez Frankfurt, Norymbergę aż po Monachium trwa istny karnawał! Tam jest dopiero głośno i kolorowo. Śpiewy rozbrzmiewają już nie tylko polsku czy niemiecku. Hymny i kibicowskie przyśpiewki grzmią w 30 językach! A kibice, nieważne, czy o białym, czarnym, czy żółtym kolorze skóry, oszaleli! Przekrzykują się, ile wlezie!
Mundial opanował też polityków. Na dzisiejszy mecz wybiera sie polski prezydent Lech Kaczyński. Za to kanclerz Niemiec Angela Merkel wręcz zmusiła niektóre panie minister w swoim rządzie do udziału w mundialowych meczach!
Zniesiono też obostrzenia w handlu w weekendy i nocą w większości miast, w których odbędą się rozgrywki. To niespotykane! Szczególnie w Niemczech, gdzie najważniejszą maksymą jest "ordnung muss sein" (porządek musi być!). Dla bezpieczeństwa policja zakazała zaplanowanych na mundialowe dni demonstracji skrajnie prawicowych grup. Miały się one odbyć właśnie w Gelsenkirschen i Frankfurcie nad Menem. Nic z tego.
Oby taka atmosfera trwała przez cały mundial!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl