Dziennik Gazeta Prawana logo

Meksyk - Iran

12 października 2007, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Jeśli każdy mecz potraktujemy jak walkę o życie, to możemy dojść w Niemczech nawet do finału" - twierdzi pomocnik Meksyku Pavel Pardo. Dziś jego drużyna musi pokonać pierwszą przeszkodę na tej drodze. I wcale nie będzie to łatwe, bo reprezentacja Iranu nie zamierza składać broni. "Nie przyjechaliśmy na mistrzostwa świata, by jedynie poprawić sobie statystyki. Wierzymy, że możemy wygrać z każdym zespołem" - odcina się selekcjoner Iranu Branko Ivankovic.
Dotychczas obie reprezentacje zagrały przeciwko sobie tylko raz - w meczu towarzyskim Meksyk wygrał z Iranem 2:1.

Nie wiadomo, czy obie drużyny wystąpią w najmocniejszych składach. Bramkarz Meksyku Oswaldo Sanchez wrócił do kraju, by wziąć udział w pogrzebie ojca. I nie wiadomo, czy uda mu się wrócić na czas.

Z kolei jeden z najbardziej znanych piłkarzy Iranu Mehdi Mahdavikia dopiero w tym tygodniu wyleczył kontuzję. Ale zapowiada, że zagra w niedzielnym meczu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj