Niemieckie media nie zostawiają nam złudzeń - Polska nie wygra z ich reprezentacją. Zresztą jak ma tego dokonać, skoro najlepsi polscy piłkarze grają dla Niemiec - śmieją się tamtejsi dziennikarze. W środowym meczu obu drużyn Miroslav Klose i Lukas Podolski zagrają przeciwko reprezentacji kraju, w którym się urodzili.
Trener Juergen Klinsmann nie ma wątpliwości, że dla obu urodzonych w Polsce piłkarzy środowy mecz w Dortmundzie będzie szczególny. "Motywacja Miro i Lukasa będzie
ogromna. Dla nich to szczególne wydarzenie" - podkreślił Klinsmann. "To wielkie szczęście mieć ich w swoim zespole. Dobrze, że w środę wybiegną na boisko w barwach Niemiec" - cieszy się
szkoleniowiec.
A sami piłkarze? Nie szczędzą sobie nawzajem pochwał. "Miro to dobry zawodnik. Natychmiast odgaduje moje intencje" - mówi "Poldi". "Rozumiemy się świetnie" - dodaje Klose.
I nic w tym dziwnego. Zawodnicy sami przyznają, że często mówią do siebie po polsku. "Ale w środę będziemy używać tylko niemieckiego" - zapewniają zgodnie Podolski i Klose.
A sami piłkarze? Nie szczędzą sobie nawzajem pochwał. "Miro to dobry zawodnik. Natychmiast odgaduje moje intencje" - mówi "Poldi". "Rozumiemy się świetnie" - dodaje Klose.
I nic w tym dziwnego. Zawodnicy sami przyznają, że często mówią do siebie po polsku. "Ale w środę będziemy używać tylko niemieckiego" - zapewniają zgodnie Podolski i Klose.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|