Dziennik Gazeta Prawana logo

Chorwaci nie liczą na cud w meczu z Brazylią

12 października 2007, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na ten mecz czekają kibice na całym świecie. Wszyscy chcą zobaczyć w akcji boskiego Ronaldinho i jego kolegów. Brazylia - najefektowniej grający zespół i główny faworyt mundialu - zagra dziś o godz. 21.00 z Chorwacją.
Obrońcy pucharu, pięciokrotni mistrzowie świata, są faworytami każdego meczu. Fani "Canarinhos" zadają sobie tylko jedno pytanie - ile goli strzeli ich drużyna? Bo w wygraną Brazylii nikt nie wątpi.

Trener Carlos Alberto Parreira zapowiada jednak, że w meczu z Chorwatami jego zespół nie pokaże wszystkiego, na co go stać. "Nie zagramy na sto procent swoich możliwości. To przecież turniej i nie można szafować siłami" - stwierdził szkoleniowiec.

Brazylijczycy są niepokonani od dziesięciu meczów międzypaństwowych, a w ostatnich czterech - nie stracili bramki. Po raz ostatni przegrali z Meksykiem w ubiegłorocznym turnieju o Puchar Konfederacji.

Jak zagrają Chorwaci przeciwko ogólnemu faworytowi mistrzostw? "Nie będzie żadnego ustawiania się pod grę rywali. My będziemy grali swoje. Nastawiamy się w fazie grupowej na mecze z Japonią i Australią, przy czym uważam, że decydująca będzie gra z Japończykami" - powiedział trener Zlatko Kranjcar.

Chorwaci po raz trzeci z rzędu wystąpią w MŚ. Największy sukces odnieśli w swym debiucie, w 1998 roku, kiedy zdobyli brązowy medal.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHiszpania zdominowała Francję. Znamy pierwszego finalistę mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj