Po pierwszej połowie pachniało niespodzianką, bo 1:0 prowadzili piłkarzez Togo. Ale wszystko legło w gruzach po głupim faulu Jeana Paula Abalo, po którym został wyrzucony z boiska. Od tej pory wiatru w żagle dostali Koreańczycy, którzy strzelili dwa gole i ostatecznie wygrali 2:1.
Przed meczem wydawało się, że Koreańczycy bardzo łatwo poradzą sobie z debitującymi w finałach mistrzosw świata reprezentantami Togo. Na kilkanaście godzin przed
spotkaniem z Koreą spakował się i wyjechał trener drużyny z Afryki Otto Pfister. Niemiec pokłócił się z działaczami i najbardziej znanym piłkarzem Togo Emmanuelem Adebayorem. Nie mógł
patrzeć, jak ci zamiast skupić się na meczu z Koreą, kłócą się ciągle o premie. Ostatecznie Pfister wrócił na ławkę trenerską Togo i poprowadził ich w meczu z Koreą, ale zadowolony
mógł być tylko wpierwszej połowie, po której jego podopieczni prowadzili 1:0 po strzale Mohameda Kadera. Wszystko posypało się jednak, kiedy Abalo obejrzał czerwony kartonik . Koreańczycy
jeszcze w tej samej minucie strzelili za sprawą Lee Chun Soo wyrównującego gola. Później bramkarza Togo pokonał także Ahn Jung Hwan i było po meczu.
Korea Płd - Togo 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Abdel Mohamed Kader (31), 1:1 Lee Chun-soo (54), 2:1
Ahn Jung-hwan (72).
Żółta kartka, Korea Płd: Kim Young-chul, Lee Chun-soo. Togo: Jean-
Paul Abalo, Alaixys Romao. Czerwona kartka za drugą żółtą, Togo:
Jean-Paul Abalo (53).
Sędzia: Graham Poll (Anglia). Widzów 48 000.
Korea Płd - Togo 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Abdel Mohamed Kader (31), 1:1 Lee Chun-soo (54), 2:1
Ahn Jung-hwan (72).
Żółta kartka, Korea Płd: Kim Young-chul, Lee Chun-soo. Togo: Jean-
Paul Abalo, Alaixys Romao. Czerwona kartka za drugą żółtą, Togo:
Jean-Paul Abalo (53).
Sędzia: Graham Poll (Anglia). Widzów 48 000.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|