Na Frankenstadion w Norymberdze o godz. 18 rozpocznie się mecz Anglia - Trynidad i Tobago. Jeśli wygrają wyspiarze, to zapewnią sobie awans do następnej fazy mistrzostw świata. Ale rywale zapowiadają ostrą walkę. "Nie pękamy! Szwedzi byli również faworytami, a mecz zakończył się remisem" - mówi bohater tamtego meczu, bramkarz Trynidadu i Tobago, Shaka Hislop.
Anglicy przystąpią do gry po zwycięstwie 1:0 nad Paragwajem. Ich czwartkowi rywale zebrali pochwały za rewelacyjny występ przeciwko Szwedom, w meczu zakończonym
niespodziewanym remisem 0:0.
W zespole z Trynidadu i Tobago zabraknie ukaranego czerwoną kartką w meczu ze Szwecją obrońcy Avery'ego Johna. W ekipie angielskiej, prócz Waynea Rooneya, na kłopoty ze zdrowiem narzeka Theo Walcott.
Trener Anglików Sven-Goeran Eriksson jest przekonany, iż jego drużyna spisze się o wiele lepiej niż w spotkaniu z Paragwajem. "Pierwszy mecz na mundialu jest zawsze trudny. A Anglikom - biorąc pod uwagę dane statystyczne - nie zawsze się w nich wiodło. Najważniejsze są trzy punkty. A my z meczu na mecz będziemy grać lepiej i lepiej" - zapewnia szkoleniowiec.
W zespole z Trynidadu i Tobago zabraknie ukaranego czerwoną kartką w meczu ze Szwecją obrońcy Avery'ego Johna. W ekipie angielskiej, prócz Waynea Rooneya, na kłopoty ze zdrowiem narzeka Theo Walcott.
Trener Anglików Sven-Goeran Eriksson jest przekonany, iż jego drużyna spisze się o wiele lepiej niż w spotkaniu z Paragwajem. "Pierwszy mecz na mundialu jest zawsze trudny. A Anglikom - biorąc pod uwagę dane statystyczne - nie zawsze się w nich wiodło. Najważniejsze są trzy punkty. A my z meczu na mecz będziemy grać lepiej i lepiej" - zapewnia szkoleniowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|